Kategorie

.

Historia tarczy

tarcza rzymska Historia ludzkości to nieustanna rywalizacja. Władający mieczem mierzy się z tym, kto osłania się tarczą. Omówimy więc teraz dzieje tarczy.

Tarcza stanowi element obronny uzbrojenia, stosowany zarówno przez oddziały piesze, jak i konne. Wytwarzało się ją z drewna, wikliny, kory, skóry, a niekiedy z drewna powleczonego skórą czy obitego metalem. W późniejszych wiekach tarczę w całości wyrabiano z metalu, a obecnie stosuje się w tym celu tworzywa sztuczne. Tarcza była w użytku co najmniej od epoki brązu, przez starożytność i średniowiecze i dopiero po wprowadzeniu broni palnej zaczęła tracić na znaczeniu, ale współcześnie nadal bywa stosowana w wyjątkowych sytuacjach.

Początki

tarcza gladiatoraTak jak i miecz, tarcza wywodzi się ze starożytności. W dzisiejszych czasach stosuje ją np. policja. Kształt tarczy ulegał licznym modyfikacjom wraz z upływem czasu. Materiał, z jakiego ją wytwarzano, różnił się zależnie od czasu i miejsca powstania. W filmach zazwyczaj widzimy dające lepsze efekty dźwiękowe tarcze z metalu, jednak tak naprawdę nie były zbyt popularne. Owszem, zdarzały się wśród wojsk starożytnych, ale wkrótce z nich zrezygnowano. Średniowieczni rycerze posługiwali się jedynie drewnianymi tarczami, które obciągano pergaminem, płótnem bądź skórą. Jako że osłona ta miała dość dużą powierzchnię, pokrywano je rysunkami.

W epoce starożytnej były to przedstawienia potworów, które miały przestraszyć nieprzyjaciela. Potem nanoszono na tarcze znaki rozpoznawcze określonych jednostek. Zwyczaj ten kontynuowano w średniowieczu, gdy to zaczęto na nich umieszczać herby rycerskie. Stanowiły one swego rodzaju wizytówki, pozwalające z daleka poznać, kto nadjeżdża. Nazewnictwo uzbrojenia ochronnego, podobnie jak i broni, jest niebywale różnorodne.

Najbardziej standardowa budowa tarczy składała się z płatu, który amortyzował ciosy, oraz imacza, za który chwytano ową osłonę. Czasem występowały również rzemienie, aby można było zawiesić sobie tarczę na przedramieniu lub na szyi, oraz umbo (cyrkuł, uchwyt), czyli wypukłe okucie z metalu, występujące zazwyczaj przy owalnych tarczach. Brzegi często dodatkowo wzmacniano przy pomocy grubej skóry bądź metalu.

Tarcza od średniowiecza do dzisiaj

tarcza wikingówWraz z upadkiem cesarstwa, nadeszły czasy wczesnośredniowieczne, gdy to najbardziej powszechna była tarcza o perfekcyjnie okrągłym kształcie. Wykonywano ją w całości z drewna, czasem wzbogacając ją dodatkowo o okute obrzeża. Trzymano ją podobnie jak rzymskie scutum, chwytając pręt umieszczony na środku tarczy. Z zewnętrznej strony otwór zakrywano przy pomocy umba, do którego niejednokrotnie dodawano ostry bolec. Zdarzało się, że płat posiadał też przybite wzmocnienia z żelaza. Forma ta była powszechna aż do X wieku, a niekiedy pojawiała się nawet jeszcze w XIII wieku. Jednak gdy upowszechniła się walka konna, w ikonografii z IX-X wieku najczęściej obserwuje się tarczę migdałowatą, zwaną też normandzką.

Pierwsze określenie wiąże się z kształtem tarczy, gdyż była ona wydłużona, a z góry zaokrąglona, zwężając się ku dolnej stronie i kończyła się delikatnym łukiem bądź też szpicem. Druga nazwa wynika z tego, iż to Normanowie głównie przyczynili się do rozpowszechnienia tego modelu na całym kontynencie europejskim, przejmując go uprzednio z Francji. Jej rozmiar pozwalał na osłonięcie wojownika od poziomu barków aż do połowy łydek. Wytwarzano ją z drewna i obciągano skórą, płótnem albo pergaminem. Na obrzeżach umieszczano natomiast żelazne wzmocnienia, a na środku dodawano umbo. Podczas walki zawieszano ją na szyi przy pomocy długiego rzemienia. Po wewnętrznej stronie znajdowały się pętle, również rzemienne, dzięki którym można było łatwiej manewrować tarczą.

tarcza toledańskaWraz z upływem czasu, bazując na bitewnym doświadczeniu i w wyniku rozwoju broni zaczepnej, tarcza ulegała skróceniu. W XIII wieku pojawiła się typowa tarcza rycerska o trójkątnym kształcie, którą stosowano w różnych wariantach przez cały XIV wiek. Jedną z najpopularniejszych odmian była ta przypominająca serce. Na terenach polskich i krzyżackich w XIII wieku zaczęto posługiwać się pawężą, która wywodziła się z uzbrojenia pruskiego. Była to tarcza wykonywana z drewna, zwykle ze skórzanym lub płóciennym pokryciem, której nadawano charakterystyczny prostokątny bądź trapezowy kształt. Wzbogacano ją dodatkowo o pionową wypukłość, która biegła przez sam środek tarczy. Od wewnętrznej strony umieszczano w niej imacz. Występowały dwie odmiany tej osłony. Pierwszą była mała pawęż stosowana przez jeźdźców, a drugą – znacznie większa pawęż piechoty, czasem tak wielka, że aż musiała być podpierana drągiem. W celu prowadzenia obserwacji zza takiej tarczy, wycinano w niej wizjer. Nazwa tej osłony wywodzi się od włoskiego miasta Pawia, gdzie trafiła dzięki rycerzom walczącym w oddziałach gości zakonu krzyżackiego.

XV wiek przyniósł wzrost znaczenia kopii w walce i wtedy to tarczy nadano kształt nieregularnego prostokąta bądź, np. na Węgrzech, czworokąta, którego jeden bok przechodził w szpic posiadający wycięcie do oparcia kopii. Gdy jednak wprowadzono broń palną, zarówno tarcza jak i miecz były coraz rzadziej stosowane w walce. Przyjęły znaczenie raczej symboliczne, tarcza mogła też stanowić znak rozpoznawczy. W XVI wieku jedynym wojskiem stosującym ciężkie pawęże byli zaciężni tarczownicy niemieccy. Posługiwali się też oni czasem pięściakami, czyli niewielkimi metalowymi tarczkami wyrabianymi w Norymberdze. Zwykle jedynie nieznacznie przekraczały one wielkość dłoni i były jedynym przykładem tarcz wykonywanych z metalu w epoce późnego średniowiecza. Poza tymi wyjątkami, tarcze prawie całkowicie zniknęły już z pola bitwy. Ewenement stanowiła drewniana tarcza, którą stosowała husarska konnica.

tarcza rzymskaJednak w XVII, wraz z atakami wojsk tureckich i tatarskich, tarcze powróciły na ziemie polskie. Najczęściej przyjmowały one formę kałkanów, czyli wypukłych, bardzo lekkich tarcz o okrągłym kształcie. Wykonywano je z figowych prętów i oplatano jedwabnymi bądź wełnianymi nićmi, dodając również metalowe umbo. Czasem dekorowano je przy pomocy drogich kamieni. Stosowali je towarzysze pancerni w XVII-XVIII wieku. W tym czasie wojska polskie zetknęły się też ze wschodnią tarczą zwaną siparem, która wywodziła się z XV-wiecznej Persji. Wytwarzano ją z metalu, mosiądzu lub stali. Wyposażano ją w cztery lub sześć guzów oraz starannie przyozdabiano, najczęściej wzorem półksiężyca. Kałkan i sipar posiadały na wewnętrznej stronie wyłożenie z pikowanej tkaniny.

Mit metalowych tarcz średniowiecznych rycerzy wywodzi się z renesansowej mody na tarcze wzbogacone o ozdoby w formie płaskorzeźb oraz inkrustowane cennymi kamieniami. Zamawiano je u najwybitniejszych mistrzów płatnerstwa na dwory całej Europy. Znajdowały zastosowanie w czasie parad, a także jako część wyposażenia gwardii pałacowych. Jako że wyrabiano je z metalu, zachowały się w doskonałym stanie do naszych czasów, w przeciwieństwie do tarcz wykonanych z drewna. Z tego powodu niektórzy wcześni badacze uznali tarcze żelazne za normę.

Ostatecznie zrezygnowano z zastosowania tarcz na polach walki w XVIII wieku, gdy to zostały one całkowicie wyparte przez zabójczą broń palną. Zdarzało się jednak, że w tarcza jeszcze powracała. Wiemy np. o eksperymentach prowadzonych przez Niemców w czasie I oraz II wojny światowej. Obecnie znajduje zastosowanie w policyjnych jednostkach specjalnych całego świata. Taką tarczę wykonuje się z tworzyw sztucznych i służy ona głównie do ochrony przed agresywnymi demonstrantami oraz kibicami. Inny rodzaj, wytwarzany z kompozytu kevlarowo-stalowego, wykorzystują oddziały antyterrorystyczne do osłony przed odłamkami i kulami. Obserwujemy więc, że wynalazek skonstruowany tysiące lat temu nadal pełni swoją najważniejszą rolę – chroni życie ludzkie.